Co się dzieje z zapchaną rynną zimą
Liście, igły, mech i piasek z pokrycia dachu zatrzymują wodę w rynnie. Kiedy przychodzi mróz, ta woda zamarza. Dalej robi się już tylko gorzej:
- lód w rynnie blokuje odpływ, więc woda z topniejącego śniegu przelewa się przez krawędź,
- na krawędzi rynny i dachu rosną sople, które mogą spaść na przechodniów,
- ciężar lodu wygina rynnę i wyrywa uchwyty,
- woda spływa po elewacji, zostawia zacieki i zawilgaca ścianę,
- przy dachach o małym spadku woda może cofać się pod pokrycie.
Kiedy czyścić
Najlepiej późną jesienią, gdy drzewa w okolicy zrzucą już liście, a przed pierwszymi mrozami. W Warszawie to zwykle listopad. Przy budynkach otoczonych dużymi drzewami warto czyścić rynny dwa razy w roku: wiosną i jesienią.
Na co zwrócić uwagę przy czyszczeniu
- Rury spustowe: zator często jest w kolanie albo na dole rury, nie w samej rynnie.
- Spadek rynny: jeśli po deszczu stoi w niej woda, uchwyty mogły się wygiąć.
- Uchwyty i połączenia: luźne mocowania lepiej poprawić przed zimą, zanim obciąży je lód.
- Obróbki blacharskie: przy okazji widać, czy pas nadrynnowy i obróbki są szczelne.
- Siatki i osłony: przy dużej ilości liści można zamontować osłony, które ograniczają zapychanie.
Czyścić samemu czy zlecić
Rynny parterowego domu da się wyczyścić z drabiny, z zachowaniem ostrożności. Przy kamienicach, blokach i wysokich domach praca na drabinie jest niebezpieczna, a podnośnik nie zawsze ma gdzie stanąć. Wtedy rynny czyszczę z liny, a przy okazji sprawdzam stan dachu i obróbek.
Zajmuję się tym zawodowo. Zobacz szczegóły usługi albo zadzwoń: 510 836 661.